Mam dziwny problem z debugowaniem w Atollicu, nie pierwszy raz, bo pojawiał on sie od dawna. Jego objawem jest "każdorazowy" breakpoint na początku programu. I nie mówię tu o tym, ze się zawsze tam dodaje - to jest akurat spoko, ale o tym, że nie można przejść dalej!
Pokazuje to filmik:
https://youtu.be/NTbYX4Pin_g
Wiem też jak go wywołać - w M0 mamy limit breakpointów (6) - jak damy więcej to program skacze do error handlera, a potem dzieje się dokładnie to co na filmiku.
Wiem jak to ładnie naprawić - można wyłączyć i włączyć zasilanie układu
Cel założenia tematu - mógłby ktoś sprawdzić, czy u niego też się dzieje takie coś? Wie dokładnie dlaczego tak się niefajnie dzieje i czy mozna to jakoś z poziomu ustawień Atollica przy wgrywaniu restartować, bez on/off zasilania (akurat to nie jest problem sam w sobie, bardziej jestem ciekaw jak to działa, dlaczego tak się dzieje).
