Problemy z svchost zjadającym pamięć, aktualizacją Windows 7 i nie tylko.
: środa 23 lis 2016, 19:32
Namówiony na czacie przez Antystatycznego postanowiłem napisać krótki artykuł dotyczący aktualizacji systemów z rodziny Windows.
Sprawa zaczęła się od tego, że jeden z kolegów miał problem ze zbyt dużym zużyciem pamięci przez svchost w systemie Win7 oraz od dyskusji czy należy pozostawić komputer z takim systemem na tydzień w spokoju aby się zaktualizował.
Otóż nie ma takiej potrzeby (a problemy z Win7 są ostatnio zauważalne niemal wszędzie).
Jednak artykuł dotyczy systemów od Windows Vista do Windows10 oraz pakietu Office 2010-2016.
Ten opis może się przydać też osobom potrzebującym zaktualizować wiele maszyn, a posiadającym ograniczenie internetu w postaci ilości pobierania danych lub dość wolnego łącza - po co pobierać to samo 50 razy?
Jeśli masz problem z Win7 w którym svchost zużywa zbyt wiele pamięci to na początek należy wyłączyć usługę windows update, aby praca na komputerze stała się "znośna".
Następnie pobieramy najnowszą wersję programu stąd: http://download.wsusoffline.net/ (czemu najnowszą, bo zmieniają się strasznie często tak jak i MS dodaje aktualizacje do poszczególnych systemów).
Rozpakowujemy archiwum, uruchamiamy program UpdateGenerator.exe i widzimy w kolejnych zakładkach to co na zrzutach poniżej:
Jak widać możemy wybrać jakie aktualizacje i do jakich systemów/ofiice chcemy pobrać.
Jeśli chcemy zaktualizować tylko swój system i/lub office (lub mamy wiele takich samych maszyn) to zaznaczamy to co mamy na komputerze co jednak nie stanowi przeszkody, aby ściągnąć na raz wszystko do wszystkich systemów - to również zadziała w późniejszym czasie.
W dolnej części okna możemy zauważyć trzy ramki i zaznaczyć w nich odpowiednie opcje oraz czy chcemy utworzyć obraz ISO lub skopiować wszystko na pendrive/inny napęd USB.
Po ustawieniu wszystkiego klikamy po prostu "start" (pojawi się okno CMD z komunikatami) i czekamy w zależności od wybranych opcji i prędkości łącza od kilkunastu minut do kilkudziesięciu godzin aż całość zostanie pobrana.
Jeśli ściąganie zakończyło się sukcesem możemy rozpocząć aktualizację.
Przechodzimy więc do katalogu client, uruchamiamy program UpdateInstaller.exe i widzimy to co poniżej:
Jak widać mamy tu też do wyboru co chcemy aktualizować/zainstalować - zaznaczamy według potrzeb i oczywiście klikamy start.
Znów pokaże się okno konsoli z informacjami o postępach akcji.
Niestety kiedy pierwsze z "iluś tam" aktualizacji zostaną zakończone (w oknie konsoli program pokazuje postęp co do ilości zainstalowanych) to zostaniemy poinformowani, że mamy zrestartować komputer i uruchomić program ponownie.
Musimy tak robić aż do czasu kiedy program stwierdzi, że nie mam już co robić, a wynika to z tego, że wiele aktualizacji wymaga ponownego restartu komputera lub jak się to potocznie mówi "się gryzą".
Niby na tym powinienem skończyć, bo "jesteśmy aktualni" ale to jednak nie koniec szczególnie jeśli sprawa dotyczy Win7.
Nie wiem czy to problem autorów programu, czy tak często pojawiających się aktualizacji tegoż systemu, ale teraz należy przejść do "normalnego" Windows Update i on zapewne znajdzie jeszcze sporo do zainstalowania co należy oczywiście wykonać.
Po wykonaniu tych czynności nasz system będzie zaktualizowany, a problem z svchost powinien zniknąć "jak ręką odjął"
Sprawa zaczęła się od tego, że jeden z kolegów miał problem ze zbyt dużym zużyciem pamięci przez svchost w systemie Win7 oraz od dyskusji czy należy pozostawić komputer z takim systemem na tydzień w spokoju aby się zaktualizował.
Otóż nie ma takiej potrzeby (a problemy z Win7 są ostatnio zauważalne niemal wszędzie).
Jednak artykuł dotyczy systemów od Windows Vista do Windows10 oraz pakietu Office 2010-2016.
Ten opis może się przydać też osobom potrzebującym zaktualizować wiele maszyn, a posiadającym ograniczenie internetu w postaci ilości pobierania danych lub dość wolnego łącza - po co pobierać to samo 50 razy?
Jeśli masz problem z Win7 w którym svchost zużywa zbyt wiele pamięci to na początek należy wyłączyć usługę windows update, aby praca na komputerze stała się "znośna".
Następnie pobieramy najnowszą wersję programu stąd: http://download.wsusoffline.net/ (czemu najnowszą, bo zmieniają się strasznie często tak jak i MS dodaje aktualizacje do poszczególnych systemów).
Rozpakowujemy archiwum, uruchamiamy program UpdateGenerator.exe i widzimy w kolejnych zakładkach to co na zrzutach poniżej:
Jak widać możemy wybrać jakie aktualizacje i do jakich systemów/ofiice chcemy pobrać.
Jeśli chcemy zaktualizować tylko swój system i/lub office (lub mamy wiele takich samych maszyn) to zaznaczamy to co mamy na komputerze co jednak nie stanowi przeszkody, aby ściągnąć na raz wszystko do wszystkich systemów - to również zadziała w późniejszym czasie.
W dolnej części okna możemy zauważyć trzy ramki i zaznaczyć w nich odpowiednie opcje oraz czy chcemy utworzyć obraz ISO lub skopiować wszystko na pendrive/inny napęd USB.
Po ustawieniu wszystkiego klikamy po prostu "start" (pojawi się okno CMD z komunikatami) i czekamy w zależności od wybranych opcji i prędkości łącza od kilkunastu minut do kilkudziesięciu godzin aż całość zostanie pobrana.
Jeśli ściąganie zakończyło się sukcesem możemy rozpocząć aktualizację.
Przechodzimy więc do katalogu client, uruchamiamy program UpdateInstaller.exe i widzimy to co poniżej:
Jak widać mamy tu też do wyboru co chcemy aktualizować/zainstalować - zaznaczamy według potrzeb i oczywiście klikamy start.
Znów pokaże się okno konsoli z informacjami o postępach akcji.
Niestety kiedy pierwsze z "iluś tam" aktualizacji zostaną zakończone (w oknie konsoli program pokazuje postęp co do ilości zainstalowanych) to zostaniemy poinformowani, że mamy zrestartować komputer i uruchomić program ponownie.
Musimy tak robić aż do czasu kiedy program stwierdzi, że nie mam już co robić, a wynika to z tego, że wiele aktualizacji wymaga ponownego restartu komputera lub jak się to potocznie mówi "się gryzą".
Niby na tym powinienem skończyć, bo "jesteśmy aktualni" ale to jednak nie koniec szczególnie jeśli sprawa dotyczy Win7.
Nie wiem czy to problem autorów programu, czy tak często pojawiających się aktualizacji tegoż systemu, ale teraz należy przejść do "normalnego" Windows Update i on zapewne znajdzie jeszcze sporo do zainstalowania co należy oczywiście wykonać.
Po wykonaniu tych czynności nasz system będzie zaktualizowany, a problem z svchost powinien zniknąć "jak ręką odjął"