tasza pisze:(...)R&D(...), nie chodzi o to aby coś zakończyć, ale o ciągłą radość odkrywania nowego, robienia eksperymentów i szukania dalej, w tym cały tego sens, to taki kobiecy punkt widzenia, nie wszyscy to rozumią...(...)
Pewnie w jakimś ułamku trochę to rozumiem. W każdym razie rozumiem fakt, że jakaś "burza mózgów", pozorne elementy chaosu, lub lepiej to ujmując etropii czy "odskoczni od rzeczywistości" są potrzebne a czasami niezbędne, żeby np. wpaść na jakiś pomysł. Bodziec inspirujący osiągnięcie jakiegoś celu może być różny - wg mnie ważne, żeby był skuteczny i niekrzywdzący innych (a raczej z pożytkiem dla ludzi, a nie ich utrapieniem).

Natomiast stronki/tutoriale takie jak ta Pani Izabelli bardzo pomagają usyntetyzować wiedzę, wpaść na ten właściwy tok rozumowania. Nie są dokończone, niekompletne - nie szkodzi. Jak dla mnie zawierają jakąś cząstkę wiedzy, która łączy się w całość z inną cząstką wiedzy z innego źródła. Nie każdy -tak jak Pani Izabella- zajmował się projektowaniem systemów z dość ograniczonymi możliwościami hardware'u (jakby historia powstawania systemów od strony praktycznej), a jeszcze mniej tych osób chce/lub po prostu nie może (wojsko/korpo) dzielić się taką wiedzą. A wiadomo, że jeśli chce się zrobić agregację w przód (np. projekt choćby w części na bazie projektu Pani Izabelli), wpierw powinno się poznać podstawy, pojedyńcze elementy tej całej (pozornie) skomplikowanej układanki.

Co do kobiet inżynierów to odnośnie innej dziedziny IT (webmastering) jest sobie taka inna Pani: Julie C. Meloni, która wg mnie pisze jedne z lepszych książek nt. webmasteringu (php, mysql, etc.). Można powiedzieć... "wymiata"

-mimo iż książki które mam na myśli lekko straciły na aktualności.
Pozdrawiam! j23 Jarek
Internet łączy ludzi, którzy dzielą się swoimi zainteresowaniami, pomysłami i potrzebami, bez względu na geograficzne (przeciwności).
BOB TAYLOR, PARC